Gorące czekoladino-malino z targu staroci…

Znowu nie mogłam się powstrzymać przed wyprawą na targ staroci….Źle ze mną… Czuję się jak alkoholik, jak hazardzista… Ale ile radości!! Ha!! 🙂 Upolowane cudeńka jak zawsze zamieszczam tutaj: To jest niesamowite ile tworzy się przez przypadek kolekcji, z pasujących do siebie elementów. Naprawdę nie pamiętam co wcześniej kupiłam! Tyle już tego się narobiło… Az